Etja nie powstała z zachwytu nad eko-życiem, tylko z potrzeby robienia rzeczy czysto. Bez dopisków w stylu „slow” czy „handmade z duszą”. Raczej: z doświadczenia, wiedzy, cierpliwości. Firma działa z Elbląga – miasta, które zna mgłę, przemysł i porządek. To nie jest manufaktura dla pięknych opakowań. Raczej dla tych, którzy chcą wiedzieć, co wkładają do powietrza, kąpieli albo na skórę. Bez zadęcia, bez pośpiechu, za to z szacunkiem do roślin i zmysłu zapachu.

etja

Etja nie opowiada historii o lesie – tylko destyluje z niego olejek. W ofercie: naturalne olejki eteryczne (lawenda, mięta, eukaliptus, paczula), gotowe kompozycje zapachowe, oleje bazowe (np. ze słodkich migdałów, jojoba), hydrolaty, roślinne mydła i zestawy do aromaterapii. Bez konserwantów. Bez plastiku. Z certyfikatem IFRA. Wszystko ma skład, działanie i zastosowanie: do masażu, do kąpieli, do dyfuzora, do sprzątania, do pracy z ciałem. Bez narracji. Bez złudzeń. Butelka to nie deklaracja stylu życia, tylko funkcjonalny pojemnik na zapach, który działa. Etja robi rzeczy prosto. Czysto. Tak, żeby można było oddychać.