Herbata matcha Klasyczna Nomads – japońska zielona codzienność w proszku
Gdyby poranki miały kolor, ten byłby zielony. Nie neonowy od monitora, nie blady jak światło lodówki. Głęboki, matowy, łagodny – jak ta matcha. Sproszkowana z liści Camellia sinensis, zebranych w prefekturach Aichi, Kagoshima i Mie, pod cieniem rozwieszonym jak firanka przed światem. Dzięki temu roślina produkuje więcej L-teaniny, chlorofilu i tego, czego nie da się podrobić: spokoju.
Matcha Klasyczna Nomads to codzienna herbata japońska, mielona w kamiennych młynach – 30 gramów na godzinę, bo nie o wydajność tu chodzi, tylko o szacunek. Użyte liście pochodzą z pierwszego i drugiego zbioru, co przekłada się na równowagę smaku: roślinność bez przesady, słodycz bez lepkości. Certyfikat rolnictwa ekologicznego UE i Japonii potwierdza, że ta herbata nie zna pestycydów, nawozów i kompromisów.
Matcha japońska BIO – zielona herbata w proszku na co dzień i do latte – organiczna
Można ją spienić z wodą, dodać do mleka, zamrozić w lodach lub zmieszać z jogurtem. Działa łagodnie, nie wyrywa z rytmu – raczej go ustawia. Zawiera naturalną kofeinę, ale zamiast drgawek oferuje skupienie. Aromat? Świeżo skoszona łąka po deszczu. Forma? Sypki puder, 50 g w aluminiowej puszce. Klasyfikacja: matcha klasyczna, nie ceremonialna, ale z charakterem.
Nie obiecuje nirwany, ale jeśli zaczynasz dzień od ciszy – pasujecie do siebie.
Dlaczego pokochasz matchę klasyczną Nomads
- Delikatny, łagodny smak bez goryczy – ponieważ pochodzi z pierwszego i drugiego zbioru, zachowuje naturalną równowagę słodyczy i umami.
- Codzienna rytualność bez zadęcia – matcha Klasyczna Nomads pasuje do porannego skupienia, gdyż nie wymaga specjalnych ceremonii, by zadziałać.
- Wielofunkcyjność i forma, która daje wolność – można ją pić z wodą, mlekiem albo dodać do deserów, dzięki temu że sproszkowana herbata wchłania się w każdy pomysł.
- Ekologiczna pewność, nie deklaracja – ma certyfikat rolnictwa ekologicznego, zatem możesz pić ją bez myśli o pestycydach i kompromisach.
- Pochodzenie, które coś znaczy – japońskie plantacje w Aichi, Kagoshimie i Mie to nie marketingowy ozdobnik, tylko konkret, za którym idzie jakość.









Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.